Ekologiczność samochodów elektrycznych – kilka ważnych kwestii

0
8

Elektryczne samochody już od kilku lat są promowane jako przyszłość transportu osobistego. Jako ich zalety wymienia się, miedzy innymi: wyższe osiągi poprzez nie tracenie energii przy emisji ciepła; cichą pracę, czy stabilne koszty prądu w porównaniu z ciągłymi zmianami cen paliwa. Najbardziej jednak auta elektryczne są promowane pod kątem ekologii.

Czy jednak na pewno samochody napędzane elektrycznością są ekologiczne? A może prawda jest zupełnie inna?

Elektryczność a ekologia

Zacznijmy od tego, że elektryczność jako źródło energii może być wytwarzana na różne, mniej lub bardziej ekologiczne sposoby. Z pomocą elektrowni węglowej prąd może być wytwarzany ze spalania węgla kamiennego lub brunatnego, co wiąże się z wytwarzaniem licznych zanieczyszczeń. Innym źródłem prądu może być gaz ziemny, który po spalaniu wytwarza o wiele mniej zanieczyszczeń niż węgiel, ale wciąż nie jest tak do końca ekologiczny.

Są też alternatywne źródła wytwarzania energii elektrycznej, które można nawet wykorzystywać w domu: energia słoneczna przetwarzana za pomocą paneli słonecznych; energia wodna przetwarzana w elektrowniach wodnych i młynach, czy energia wiatru przetwarzana w specjalnych wiatrakach. W przeciwieństwie do węgla czy gazu, słonce, woda czy wiatr są odnawialne, a energia słoneczna czy wiatrowa nie powodują zanieczyszczeń środowiska (nieco inaczej ma się sytuacja z elektrowniami wodnymi, które jednak wpływają na środowisko naturalne). Jednakże źródła odnawialne mają inne wady, na przykład, energia słoneczna będzie o wiele mniej wydajna w miejscach o silnym natężeniu zanieczyszczenia w powietrzu, a energia wiatrowa ma sens tylko w miejscach, gdzie występują silne wiatry.

Tak więc różne typy prądów będą miały różny wpływ na środowisko i trzeba brać to pod uwagę, kiedy rozmawiamy o ekologiczności samochodów elektrycznych.

Samochody elektryczne a ekologia

Prawdą jest, że przy samochodach elektrycznych wytwarzanie dwutlenku węgla jest o wiele mniejsze niż przy silnikach spalinowych, niemniej jednak należy wziąć pod uwagę pewien istotny fakt: produkcja samochodu elektrycznego w fabryce również wytwarza emisję tego pierwiastka i to wcale niemałą. Co więcej emisja ta przy produkcji samochodów elektrycznych potrafi być o wiele większa niż przy produkcji samochodów tradycyjnych, a to za sprawą baterii montowanej w elektrycznych autach.

Aby „odrobić” tę emisję dwutlenku węgla podczas produkcji, samochód elektryczny musi przebyć określony dystans, będąc zasilanym tylko z energii odnawialnej. Jeszcze w poprzednim roku szacowało się, że ten dystans musi wynosić co najmniej 75-90 tysięcy kilometrów. Samochody elektryczne nadal emitują trzy razy mniej dwutlenku węgla niż przeciętny samochód spalinowy, niemniej jednak to właśnie dystans i rodzaj prądu mają tutaj najistotniejsze znaczenie.

Różne kraje czerpią energię elektryczną z różnych źródeł. Francja i Szwecja, na przykład, stawiają na odnawialne źródła energii i na energię jądrową, a Wielka Brytania w 2020 roku pobiła rekord w wytwarzaniu energii bez udziału węgla, ale są kraje gdzie alternatywne technologie energetyczne są na niższym albo nawet zerowym poziomie (również dlatego, że energia słoneczna czy wiatrowa traktowane są jako fanaberie i mało opłacalne alternatywy dla sprawdzonych, mniej ekologicznych rozwiązań). U nas bardzo wysoko stoi energia pochodząca od węgla, która jest transportowana do naszych domów przez sieć przewodów.

Ładowarka do samochodu elektrycznego w garażu

Jeśli ktoś ma domek jednorodzinny, może zamontować sobie panele słoneczne albo generator prądu ziemnego, ale ludzie, którzy decydują się na samochody elektryczne, zwykle korzystają z domowego prądu. Mogą kupić sobie ładowarkę trójfazową albo zainstalować sobie w garażu specjalne gniazdko na prąd. Na rynku dostępne są gniazda z różnymi funkcjami, ale tylko niektóre zaznaczają, że mogą korzystać również z prądu ze źródeł odnawialnych.

Jedną z najpopularniejszych firm produkujących publiczne stacje ładowania aut elektrycznych jest GreenWay.

A już ładowarki publiczne najczęściej korzystają z prądu dostępnego na terenie, na którym znajdują się dane ładowarki – restauracji, firmy, centrum handlowego, czy stacji paliw. Rzadko kiedy w takich miejscach mamy do czynienia z energiami odnawialnymi.

Teoretycznie technologia samochodów elektrycznych się wciąż rozwija, a rządy coraz częściej wprowadzają ustawy, które – poprzez udogodnienia dla tej technologii – mają sprzyjać poprawie środowiska i promowaniu energii odnawialnej. Dzięki temu powstaje coraz więcej stacji ładowania pojazdów elektrycznych, a developerzy biorą pod uwagę użytkowników samochodów napędzanych prądem przy budowie kolejnych osiedli i domów.

Szacuje się, że przy proekologicznych zapędach Europy i wprowadzaniu kolejnych rozwiązań mających na celu zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, samochody elektryczne w 2030 roku będą wykorzystywać czystszy prąd z energii odnawialnej i będą też bardziej powszechne od samochodów spalinowych (być może nawet tradycyjne samochody zostaną całkowicie wyeliminowane).

Ekonomiczność samochodów elektrycznych

Prawda jest taka, że aby była widoczna różnica w redukcji spalin przez transport osobisty, samochody elektryczne nie tylko muszą przejechać pewną określoną odległość, aby „odrobić” spaliny wytwarzane przy swojej produkcji, lecz także musi być ich coraz więcej. Zachodzi więc pytanie, czy kupno samochodu elektrycznego się opłaca.

Z jednej strony takie rozwiązanie oferuje wysoki komfort jazdy i ekonomiczność – cichy silnik, możliwość łatwego naładowania go w domu i poza nim, mniejszą awaryjność związaną z mniejszą ilością komponentów, które mogą się zepsuć; stałe koszty energii elektrycznej w porównaniu z ciągle wzrastającymi kosztami paliw oraz akumulatory, które wystarczają na długie lata.

Z drugiej strony istnieją też poważne wady, które mogą łatwo odstręczać od kupna samochodu elektrycznego. Dystans możliwy do przejeżdżenia na pełnym akumulatorze zależny jest od specyfikacji pojazdu, a liczba stacji ładujących jest wciąż bardzo ograniczona i w rezultacie trzeba planować podróż z uwzględnieniem miejsc, w których można by się zatrzymać i naładować akumulator. Poza tym w razie uszkodzeń nie można oddać elektrycznego auta do jakiegokolwiek serwisu – trzeba znaleźć serwis, który specjalizuje się w tego typu pojazdach, najlepiej autoryzowany przez poszczególne firmy samochodowe. W końcu jest kwestia ceny – samochody elektryczne wciąż kosztują o wiele więcej niż samochody spalinowe.

Można jednak zauważyć, że choć w Polsce samochodów elektrycznych jest jeszcze mało (aczkolwiek zbliżamy się powoli do średniej europejskiej), to coraz częściej firmy i instytucje decydują się na floty elektryczne, być może nawet, aby zaoszczędzić na paliwie.

Podsumowując – ekologiczność aut elektrycznych zależna jest od wielu czynników: od tego, jak wielki dystans przejedziemy, aby zniwelować emisję dwutlenku węgla przy produkcji baterii; od tego, jakim prądem będziemy wypełniać silnik auta; wreszcie od tego, jakie rozwiązania będą wprowadzane w danym kraju, aby zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Biorąc pod uwagę te czynniki oraz ekonomiczne wady i zalety aut elektrycznych, które wpływają na decyzję klienta o takim rozwiązaniu, na moment, w którym rzeczywiście osiągniemy mniejszą ilość spalin w powietrzu, przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments