Fantastyka socjologiczna – Science-Fiction Wyjaśnione

0
57
Members of the public turn up at London's Marylebone Station dressed as Effie Trinket as part of 'The Hunger Games: Catching Fire' Capitol Costume Competition in which the winner gets to attend the 'Mokingjay: Part 1' premiere Featuring: Effie Trinkets Where: London, United Kingdom When: 16 Mar 2014 Credit: Euan Cherry/WENN.com

Twórcy mają to do siebie, że przyglądają się światu, a zwłaszcza – społeczeństwu, w którym żyją. A co za tym idzie, nieraz czują potrzebę wypowiedzenia się na temat tego co widzą. Twórcy science-fiction idą tak daleko, że w swojej krytyce społeczeństwa posuwają się do metafor i alegorii w społecznościach, które żyją w przyszłości, na innej planecie albo w dalekich krajach. Tego typu utwory nazywa się fantastyką socjologiczną (albo z angielskiego:social science-fiction).

Oczywistym jest, że fantastyka socjologiczna podchodzi pod miękkie science-fiction. Jest wręcz jego charakterystycznym przykładem, bo skupia się nie na technologii, tylko na społeczeństwie właśnie. Tradycyjnie do fantastyki socjologicznej zalicza się dystopie, jednak nie tylko, gdyż przedstawiane przez autora społeczeństwo może iść w dwie strony – albo być metaforą (czy nawet karykaturą) społeczeństwa rzeczywistego, albo wręcz przeciwnie – być wizją idealnego społeczeństwa czy ustroju.

Już u Platona można zauważyć krytykę ateńskiego ustroju oraz pewnych wad społeczeństwa, w którym żył, jednak za protoplastów fantastyki socjologicznej uważa się kilku autorów. Pierwszym z nich był Thomas More, który napisał w 1516 roku Utopię – traktat filozoficzny przedstawiający idealny ustrój polityczno-społeczny. Wpływu powieści More’a nie da się przecenić – w zasadzie dała ona na dobre początek nowemu podgatunkowi, który dzisiaj, co prawda, jest już przestarzały, ale robił furorę w XVIII wieku. To wtedy właśnie powstawały liczne powiastki filozoficzne, których autorzy kreowali w przyszłości, na innej planecie albo w jakichś odległych, nie dotkniętych jeszcze przez cywilizowanego człowieka, miejscach szczęśliwe i etyczne społeczeństwa. Przykładami takich powiastek filozoficznych, przedstawiających utopijne ustroje społeczne, były chociażby Kandyd Woltera czy Mikołaja Doświadczyńskiego Przypadki Ignacego Krasickiego. Niemniej jednak to Jonathan Swift ze swoimi Podróżami Gullivera uważany jest za jednego z najważniejszych prekursorów fantastyki socjologicznej – wszak każdy lud, który odkrywa Gulliver podczas swoich podróży, jest albo krytyką angielskiego społeczeństwa XVIII wieku, albo stanowi do niego kontrast, w którym Anglia (i ludzkość w ogóle) wypada zdecydowanie negatywnie.

Cykl o Fundacji Asimova opowiada o wzlocie i upadku społeczeństwa na innych planetach.

Kolejnym prekursorem w podgatunku fantastyki socjologicznej był ojciec science-fiction Herbert George Wells, który w swoich trzech najsłynniejszych dziełach krytykował nierówności klasowe (Elojowie i Morlokowie z Wehikułu czasu), fascynację wiwisekcjami i restrukturyzacją ludzkiego mózgu (Wyspa doktora Moreau), czy skłonności imperialistyczne (Wojna światów). Można powiedzieć, że w XX wieku, wraz z rozwojem science-fiction, twórcy coraz bardziej skupiali się na tym aspekcie społecznym. Wszak w XX wieku pojawiły się pierwsze dystopie, takie jak Nowy wspaniały świat i Rok 1984; a w latach czterdziestych wiele z opowiadań publikowanych w pulpowych magazynach podejmowało temat społeczeństwa w kosmosie czy przyszłości. W tym środowisku najbardziej znamienitymi przykładami byli Robert Heinlein i Isaac Asimov. To właśnie Asimov wymyślił termin „social science-fiction” na określenie swojej twórczości (chociażby Trylogii Fundacji).

Janusz A. Zajdel napisał ponad 84 utwory science-fiction o tematyce społecznej.

W czasach zimniej wojny, kiedy w krajach Bloku Wschodniego panował totalitarny reżim, a w krajach zachodnich – maccartyzm – autorzy science-fiction tym bardziej czuli potrzebę pisania fantastyki socjologicznej (wystarczy podać przykład właśnie Asimova i Orwella, ale również widać to w oryginalnym Star Treku). W Polsce autorem, który przyczynił się do rozwoju podgatunku był Janusz A. Zajdel, którego późniejsze utwory, takie jak Cylinder van Troffa czy Paradyzja, mają charakter polityczno-społeczny.

Obecnie trudno znaleźć utwór science-fiction, który nie podejmowałby, mniej lub bardziej, kwestii społeczno-politycznych. Nie wszystkie roszczą sobie prawo do bycia fantastyką socjologiczną, ale wiele z nich, poprzez kreowanie świata przedstawionego, nie omieszkuje nawiązać w ten czy inny sposób do kwestii społecznych i politycznych, które udaje im się zauważyć. Niezależnie od tego, czy jest to książka o dystopii, serialowa opera kosmiczna, czy gra osadzona w cyberpunkowej przyszłości, zawsze znajdzie się miejsce na jakiś traktat o społeczeństwie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o