Science-Fiction Wyjaśnione – Postapo kontra dystopia

0
29

Science-fiction skupia się głównie na przyszłości. Nie ma w tym nic dziwnego – jest to gatunek, który czerpie inspirację z pewnych odkryć, teorii naukowych czy nowych wynalazków i opierając się na nich w mniejszym lub większym stopniu, tworzy historie poruszające wyobraźnię. Osadzając owe historie w dalekiej lub bliskiej przyszłości, o wiele łatwiej można wyobrazić sobie samoświadome roboty, czy podróże wycieczkowe na Jowisza.

Jednakże co do tego jak ta przyszłość ma wyglądać, zdania są podzielone. Nierzadko owe opisywane w utworach science-fiction jutro nie jest zbyt świetlane, a wręcz wydaje się czymś rodem z sennego koszmaru. Jeśli jednak chodzi o to, dlaczego nie jest ono świetlane, można wyróżnić dwie ogólne wizje, które są swoimi przeciwieństwami.

„Ostatni człowiek” jest uważany za protoplastę gatunku postapo.

Wbrew pozorom fantastyka postapokaliptyczna (znana w Polsce jako postaopo), traktująca o wydarzeniach po wielkim kataklizmie, jest o wiele starsza niż się wydaje. Przeciętny człowiek średnio zaznajomiony z gatunkiem potrafi podać przykład serii filmów Mad Max albo rosyjskiego Stalkera, ale prawda jest taka, że gatunek ten ma swój początek w powieści poetyckiej Jeana-Baptiste Cousina de Grainville’a, Le Dernier Homme, który był pierwszym utworem literackim osadzonym w dalekiej przyszłości, kiedy to ludzkość stoi na skraju wymarcia ze względu na masową bezpłodność. Jednakże to zainspirowana Le Dernier Homme powieść Mary Shelley Ostatni człowiek uważany jest za właściwy początek fantastyki postapokaliptycznej. Osadzony pod koniec XXI wieku opowiadany jest przez tytułowego człowieka, który opisuje swoje życie od wczesnego dzieciństwa po pandemię, w której wymiera cała ludzkość.

Ostatni człowiek został odkryty na nowo w drugiej połowie XX wieku, ale już doświadczenia obu wojen światowych sprawiły, że w literaturze i sztuce obecny był katastrofizm – przeświadczenie o nieuchronnej zagładzie cywilizacji. Postapo, które zaczęło powstawać w okresie Zimnej Wojny, zaledwie kilka lat po zakończeniu drugiej wojny światowej, wynikało z lęku przed tym, co się stanie, kiedy Rosjanie i Amerykanie zrzucą na siebie nawzajem bomby atomowe. Fikcja eksplorowała też inne przyczyny zagłady ludzkości – atak obcych, masową pandemię, jakiś wielki naturalny kataklizm, czy zmianę klimatu. Tak czy inaczej, cywilizacja upadła, nastał koniec świata, jakiego znamy, a co za tym idzie – tak jak swego czasu w okresie między starożytnością a średniowieczem – nastały wieki ciemne, pełne chaosu i próby odbudowania cywilizacji na nowo. Z jednej strony mamy ruiny upadłej cywilizacji, a z drugiej – anarchię i prawo silniejszego. Ludzie próbują jakoś przetrwać w nowych warunkach, jednocześnie tu i tam można zauważyć próby budowania nowych społeczności (więcej o społeczeństwie w postapo można przeczytać tutaj).

Natomiast, aby zrozumieć gatunek dystopii, należy przypomnieć sobie, że było kiedyś coś takiego jak Utopia – utwór Tomasza Morusa opisujący idealny (przynajmniej według niego) ustrój polityczny, w którym wszyscy są szczęśliwi, prawa są sprawiedliwe, a życie sielskie. Utopia była w zasadzie rozprawką filozoficzną, w której Morus przedstawiał swoje poglądy, i choć nie była pierwszym tego typu utworem (całe stulecia wcześniej Platon przedstawił swoją wizję idealnego ustroju w Państwie), to wpłynął na kulturę europejską tak bardzo, że w okresie oświecenia pisarze i filozofowie tworzyli własne utopie, będących wyrazem ich poglądów politycznych. Czasami te utopie były na księżycu, czasami – w przyszłości, a czasami – w dalekich, nie dotkniętych europejską chciwością, plemionach amerykańskich.

„Rok 1984” jest klasykiem podgatunku dystopii.

Dystopia jest przeciwieństwem utopii – przedstawia przerażający ustrój polityczny. Tak naprawdę jednak wszelkiego rodzaju powieści dystopijne są reakcją na pewne niepokojące zjawiska społeczno-polityczne. Fahrenheit 451 opisuje państwo, w którym rządzi telewizja, a w którym książki i czytelnictwo są zakazane; Rok 1984 – państwo, które miesza się w każdą sferę życia swoich obywateli (łącznie z ich myślami); a jeden z nowszych klasyków gatunku – Igrzyska Śmierci – toksyczną kulturę zbudowaną wokół mediów i celebrytów (zmieszaną z elementami zaczerpniętymi z historii Rzymu). Ów przerażający ustrój polityczny mógł powstać po wojnie albo jakimś kataklizmie (czasem nawet świat przedstawiony jest zniszczony przez długotrwała działalność człowieka), ale jednak jest to państwo ze strukturami społecznymi, technologią, ekonomią, czy propagandą.

W postapo można znaleźć społeczności o charakterze dystopijnym (co widać, na przykład, w serii Metro 2033), ale są one zwykle bardzo małe, często dowodzone przez jednego człowieka, i na tle wielkich, niezamieszkałych obszarów w zasadzie nic nie znaczą. W dystopiach ustrój jest główną osią fabularną i zwykle zajmuje obszar wielkości jednego kraju. W postapo mamy hobbesowskie podejście do ludzkości, która bez struktur społecznych dziczeje. W dystopiach mamy krytykę społeczeństwa i rządu. W postapo mamy upadek cywilizacji, w dystopii – cywilizację, która przeistoczyła się w coś złego. Oba gatunki science-fiction rysują przerażające i depresyjne wizje przyszłości, ale przyjmują dwa różne założenia – anarchię i dyktaturę.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o