Siły Kosmiczne USA nabierają kształtu – teraz mają już logo!

0
188

18 czerwca 2018 roku, podczas spotkania Narodowej Rady Kosmicznej, prezydent Trump ogłosił, że zamierza powołać do życia szóstą gałąź sił zbrojnych USA, która to gałąź skupiałaby się na kosmicznej obronności kraju. Biorąc pod uwagę reputację Trumpa i wiele kontrowersji związanych z jego kadencją, od razu pomysł został uznany za niedorzeczny. „Ameryka ma problemy na Ziemi, a prezydent chce jeszcze marnować pieniądze na utworzenie kosmicznych marines.” – były myślami, które przychodziły wielu ludziom do głów na wieść o tej decyzji. Niemniej jednak Trump argumentował zasadność tego pomysłu tym, że Stany Zjednoczone muszą utworzyć dominację w kosmosie (zwłaszcza w związku z rosnącym znaczeniem Rosji i Chin w sektorze kosmicznym), a także zadbać o bezpieczeństwo swoich satelitów.

10 października 2018 roku wiceprezydent Mike Pence ogłosił plan utworzenia Sił Kosmicznych (Space Force), który miał pewne realistyczne podstawy (tym, jakby to miało wyglądać, można przeczytać tutaj), a w grudniu 2019 roku plan został zatwierdzony, ale i tak od tamtego dnia mało było zainteresowania samym projektem.

Siły Kosmiczne powróciły na usta Amerykanów 15 stycznia 2020 roku, kiedy to generał John W. Raymond został zaprzysiężony na stanowisko szefa kosmicznych operacji; i 24 stycznia, kiedy to prezydent Trump wyjawił szerokiej publiczności „logo” (które potem okazało się projektem oficjalnej pieczęci Sił Kosmicznych) i wiele osób od razu skomentowało, że przypomina ono coś ze Star Treka. Rząd zarzekał się jednak, że delta w pieczęci ma nawiązywać do podobnego projektu pieczęci amerykańskiego lotnictwa (które przecież wciąż jest mocno z podbojem kosmosu związane). Zwrócono też uwagę, że symbol delty był używany przez Siły Powietrzne USA od 1942 roku, a związany był z organizacjami zajmującymi się kosmosem od 1961, czyli ma za sobą bardziej „poważną” historię.

Oficjalna pieczęć Sił Kosmicznych USA.

Wczoraj zaś portal Space.com donosi, że Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych wyjawiły swoje prawdziwe logo i swoje oficjalne motto. Po raz kolejny pojawiły się skojarzenia z insygniami startrekowej Gwiezdnej Floty, ale tym razem władze Sił Kosmicznych pokusiły się o infografikę mającą na celu wyjaśnić znaczenie poszczególnych elementów loga.

Delta, oczywiście, ma „uhonorować dziedzictwo Sił Powietrznych i Space Command”, wewnątrz których rozwijał się amerykański program kosmiczny. Zewnętrzne srebrne obramowanie delty „podkreśla obronę i ochronę przed przeciwnikami i zagrożeniami z przestrzeni kosmicznej.”, a wewnętrzna czarna warstwa obramowania „obrazuje ogrom ciemności głębi kosmosu”. Skośne cięcia wewnątrz delty „symbolizują połączone siły zbrojne wspierające misje kosmiczne: Siły Powietrzne, Armię i Marynarkę” (przy czym Marynarka występuje tu pod dwoma rozgraniczonymi nazwami: Navy i Marines). Dwa połączone czubki włóczni wewnątrz logo mają przywodzić na myśl „wystrzelenie rakiety w atmosferę zewnętrzną w celu wsparcia głównej roli Sił Kosmicznych w obronie domeny kosmicznej”. W samym środku delty znajduje się Gwiazda Polarna „symbolizująca to jak wewnętrzne wartości przewodzą misji Sił Kosmicznych.” Wreszcie łacińskie motto: „Semper Supra” („Zawsze Ponad”) oznacza rolę Sił Kosmicznych „w ustanawianiu, utrzymywaniu i zachowywaniu wolności Stanów Zjednoczonych do operacji w przestrzeni kosmicznej.”

Kiedy w latach pięćdziesiątych XX wieku Ameryka i Związek Radziecki rozpoczęły wyścig kosmiczny, mimo że angażowały do związanych z nim programów personel wojskowy i wojskową technologię, miały bardziej charakter propagandowy, niż wojskowy. Później, kiedy opadła Żelazna Kurtyna i obie agencje zaczęły ze sobą współpracować, wśród astronautów i kosmonautów zaczęła szerzyć się idea kosmosu jako wspólnej przestrzeni ludzkości. Na rozwój takich sentymentów wpłynęła Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, gdzie dochodziło do licznych zderzeń kultur pośród wspólnej pracy; oraz tak zwane „space overview”, fenomen psychologiczny przytrafiający się astronautom i kosmonautom podczas spoglądania z kosmosu na Ziemię i doprowadzający do uzyskiwania nowej perspektywy na świat i jego problemy.

Logo Rosyjskich Sił Kosmicznych.

To jednak nie oznacza, że różne kraje nie wykorzystują technologii kosmicznej do celów militarnych (wystarczy choćby wspomnieć wojskowe satelity). Wspomniana wyżej Space Command miała właśnie zajmować się obronnością wszystkich pozostałych sił zbrojnych USA związanych w przestrzeni kosmicznej; Rosja z kolei ma już swoje Siły Kosmiczne – Kosmicheskie Voyska Rossii – od 2015 roku (a rosyjska tradycja obronności kosmicznej sięga lat sześćdziesiątych XX wieku).

Ogłoszenie przez Trumpa powołania do życia Sił Kosmicznych, chociaż na początku budzące zrozumiały śmiech, teraz brzmi coraz mniej jak żart, bo nowa jednostka wojskowa zaczyna nabierać kształtu. Im bardziej zaś Space Force Stanów Zjednoczonych będzie się rozwijać, tym bardziej inne kraje będą starały się tworzyć własne wojsko ściśle związane z obroną kosmiczną i zaznaczać swoją obecność wprzestrzeni kosmicznej. Stąd już łatwo sobie wyobrazić w bliżej nieokreślonej przyszłości konflikty rozstrzygane w kosmosie albo terroryzm wprowadzany w życie za pomocą bardziej zaawansowanej, kosmicznej technologii.

Być może powstanie Sił Kosmicznych zagrozi wizji kosmosu jako wspólnej przestrzeni ludzkości, a być może zmusi różne organizacje międzynarodowe do rozszerzenia konwencji genewskiej, a także rozpoczęcia kolejnych inicjatyw militarnej współpracy między państwami (już teraz istnieją pewne porozumienia międzynarodowe odnośnie działań w kosmosie). Być może też projekt Donalda Trumpa nie będzie kontynuowany przez jego ewentualnych następców. Niemniej jednak fakt, że jest już coś takiego jak Siły Kosmiczne, sprawia, że trudno nie oprzeć się wrażeniu, iż jesteśmy coraz bliżsi pewnych fikcyjnych wizji przyszłości.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o