SONY TPS-L2 – kulturowa rewolucja

0
21

W lutym 1972 roku mieszkańcy i turyści szwajcarskiego St. Moritz napotkać mogli człowieka spacerującego w słuchawkach z przytwierdzonym do biodrowego pasa urządzeniem. Inżynier Andreas Pavel spędzał urlop umilając sobie czas “testowaniem” wynalazku. „Stereobelt” – przenośny odtwarzacz kaset magnetofonowych – wygenerował muzyczne tło dla zimowego krajobrazu: w słuchawkach brzmiał „Push Push”, album flecisty jazzowego Herbiego Manna i gitarzysty blues-rockowego Duane’a Allman’a. Po latach Pavel wspominać będzie: „Byłem w lesie, w górach. Padał śnieg. Nacisnąłem przycisk i nagle zaczęliśmy unosić się w powietrzu. Niesamowitym uczuciem była świadomość, wynalezienia sposobu estetycznej intensyfikacji każdego przeżycia”. Ten poetycki opis powracać będzie w wielu relacjach powstałych na kanwie toczącego się latami procesu z marką SONY. Jak wielokrotnie poświadczał Pavel, jego intencją było nie tyle wynalezienie obiektu masowego pożądania, ile „dodanie ścieżki dźwiękowej do prawdziwego życia”. Intencje były czysto estetyczne. Pavel nie próbował wykreować konsumenckich potrzeb. On wychodził naprzeciw pragnieniom swoim, swych przyjaciół i znajomych, którzy wyrażali żywe zainteresowanie tym pomysłem. Nowy styl życia w słuchawkach na uszach miał się stać odzwierciedleniem nowych czasów. Konsumpcja treści muzycznych zmieniała swój profil. Od czasu wynalezienia kasety magnetofonowej w końcu lat sześćdziesiątych osobiste playlisty wypełniały wiele taśm. Rytuał towarzyszący odtwarzaniu winylowych płyt gotowy był do zmiany. Ludzie nie chcieli już tylko delektować się dźwiękiem płynącym z aparatury hi-fi znajdującej się w salonie. Gotowi byli i pragnęli, by ich ulubiona muzyka towarzyszyła im na zewnątrz. To pragnienie, choć jeszcze niewyartykułowane, drzemało. Tę potrzebę widział i odczuwał Pavel, na przeciw owej gotowości wyszedł koncern SONY.

Andreas Pavel i Stereobelt

Stereobelt – bezwartościowy gadżet?

Andreas Pavel nie potrafił swym pomysłem zainteresować żadnej z wiodących w branży korporacji. Z kwitkiem odesłano go z Grundiga, ITT, Yamahy i Philipsa. Stereobelt uznano za bezwartościowy gadżet, a ideę publicznego noszenie słuchawek wyśmiewano. W tym samym czasie, gdy Pavel w kilku krajach składał wnioski patentowe, parę osób w kierownictwie SONY optowało za wdrożeniem do produkcji przenośnego odtwarzacza kaset magnetofonowych. Plotka głosi, iż to inżynier i współtwórca sukcesów Sony, Nobutoshi Kihara (później zwany Mr. Walkman), któremu podczas licznych międzykontynentalnych podróży brakowało ulubionych arii operowych, był gorącym orędownikiem powstania tego rodzaju urządzenia.

Sony wkracza do gry

“Soundabout”/“Stowaway”/”Freestyle” wreszcie ”Walkman” (różnie był on początkowo nazywany) dostał zielone światło od zarządu Sony i przystąpiono do prac inżynieryjno-projektowych. Przed 1979 rokiem istniała spora liczba magnetofonów przenośnych. Były to jednak konstrukcje stosunkowo ciężkie i nieporęczne. Powodem było rozłożenie akcentów konstrukcyjnych – projekty realizowane były pod kątem możliwie najwyższej jakości nagrywania. Tymczasem w przypadku walkmana systemy rejestrujące nie były do niczego potrzebne, należało je wyeliminować, kładąc nacisk na jakość i wygodę odtwarzania.

SONY TPS-L2

TPS-L2

Bazą dla walkmana stał się reporterski magnetofon TCM-600 Pressman. Zgodnie z ideą, usunięto wszystko co się dało, aby zmniejszyć gabaryty, masę oraz cenę urządzenia. Zniknęły mechanizm i przycisk nagrywania, przycisk pauzy, głowica kasująca, gniazdo mikrofonu, głośnik i licznik przesuwu. Zachowano, oczywiście zaprojektowaną od nowa, metalową niebiesko-srebrną obudowę, podwójne wejście słuchawkowe (oznaczone “GUYS”/”DOLLS”), by możliwe było przeżywanie muzyki we dwoje, podwójny potencjometr słuchawkowy i słuchawki, a także (ciekawostka) przycisk Hotline pozwalający na komunikację dwóch użytkowników dzięki wbudowanemu mikrofonowi w trakcie słuchania muzyki, bez jej przerywania i zdejmowania słuchawek. Powstał TPS-L2. Na rynku pojawił się w roku 1979 wraz z pojemnikiem na baterie i zaczepem umożliwiającym przypięcie do paska. Ponieważ wcześniej żaden projekt przenośnego odtwarzacza nie był sygnowaną nazwą “Walkman” model Sony TPS-L2, siłą rzeczy stał się pierwszy oficjalnym walkmanem, urządzeniem które zawładnęło rynkiem i stało się protoplastą wielu innych konstrukcji całej rzeszy producentów. Początkowo jednak sprzedaż nie była zbyt wysoka. Aby poinformować o istnieniu walkmana i zwiększyć popularność urządzenia, w ramach kampanii marketingowej pracownicy Sony wyszli na ulice Japońskich miast, pytając przechodniów czy… chcieliby posłuchać Walkmana. Japończycy chcieli słuchać i kupować. Walkman Sony TPS-L2 z ponad 400. milionami sprzedanych egzemplarzy stał się jednym z najbardziej zyskownych produktów Sony, wypierając z rynku inne konstrukcje magnetofonów przenośnych. Popularność oczywiście daleko wykraczała poza rynek japoński. Powstały liczne klony. W 1981 roku Cliff Richard poświęca walkmanowi piosenkę i klip – Wired for Sound – niejako sankcjonując jego pozycję i znaczenie dla kultury popularnej.

Sony vs. Pavel

Sukces walkmana na długie lata potwierdził i ugruntował czołową pozycję Japonii w dziedzinie produkcji elektroniki przemysłowej. W tym czasie gdy cały świat chodził już w słuchawkach, Pavel toczył dramatyczny spór sądowy o uznanie praw patentowych i wypłatę stosownego honorarium. Batalia zakończyła się dopiero w 2003 roku (!) kiedy Sony zgodziło się oficjalnie uznać roszczenia Pavela i wypłacić mu stosowne tantiemy. Ich wysokość nigdy nie została ujawniona. 

Reklama

Kulturowa rewolucja

Choć część komentatorów utrzymuje, iż walkman Sony aktywnie wpłynął na ukształtowanie preferencji konsumenckich, wydaje się jednak, iż rynek dojrzał do proponowanych zmian “obyczajowych” znacznie wcześniej. Zasługą Sony pozostanie zaspokojenie owych oczekiwań, wyjście im naprzeciw. Dowodem niech będzie właśnie Stereobelt, który nie powstawał pośród burzy mózgów korporacyjnych macherów marketingu, a narodził się, niejako “oddolnie”, z potrzeby, pragnienia człowieka i grupki przyjaciół. Projektując swój walkman, Sony obawiało się, iż widok ludzi w słuchawkach na ulicy może sugerować dysfunkcyjność (głuchotę) i odstraszać od zakupu, stąd program opłacania młodych osób, aby przechadzając się w słuchawkach ulicami miast japońskich przyzwyczajać do widoku takich ludzi. Obawy szybko jednak okazały się bezpodstawne – słuchawki na uszach przechodniów momentalnie stały się nieodłącznym elementem miejskiego krajobrazu. Gdy tylko ludzie dowiedzieli się, iż mogą słuchać swoich kaset na ulicy – wyszli na ulice. Czy ujmuje to znaczenia jakie TPS-L2 miało dla kultury? Nic a nic. Jak by nie patrzeć, to dzięki niemu muzyka opuściła domy doprowadzając do znaczących przemian społecznych. Walkman stał się świadectwem mody i statusu na długo przed iPodem – właśnie to, że nie mieścił się w kieszeni uczyniono jego atrybutem. Stał się jednym z pierwszych urządzeń lifestylowych. W przypadku walkmana, sprzedawany był nie produkt, lecz styl życia. Czyniąc z muzyki “ścieżkę dźwiękową prawdziwego życia”, walkman niestety walnie przyczynił się do społecznej alienacji – założenie słuchawek izolowało zgiełk uliczny, będąc jednocześnie symboliczną separacją od całego świata. Wejście “GUYS”/”DOLLS” szybko zniknęło bezpowrotnie promując preferowany indywidualizm.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments