Spy-Fi – Science-Fiction Wyjaśnione

0
118

Szpiegostwo w fikcji jest kolejnym gatunkiem przygodowym, chociaż w rzeczywistości może nie być aż tak kolorowe, jak się wydaje. Niemniej jednak na przestrzeni kilku dekad powieści szpiegowskie wyszły nieco ponad swoje tradycyjne ramy i wzbogaciły się o elementy science-fiction. Do tego stopnia, że dzisiaj, kiedy ktoś myśli: „film szpiegowski/powieść szpiegowska”, najczęściej ma na myśli spy-fi.

Spy-fi (zbitka słów „spy”, czyli „szpieg”, i skrótu sci-fi) skupia się na protagoniście, który jest szpiegiem lub członkiem tajnej agencji walczącym z obcą superpotęgą – organizacją przestępczą, wrogą tajną agencją albo jednym szczególnym przestępcą – przed wprowadzeniem w życie planu, który ma na celu zdobycie świata, zachwianie gospodarką lub doprowadzenie do globalnej katastrofy. Często ów plan wymaga użycia futurystycznej broni – od chipu z wirusem o niesamowitych właściwościach po promienie laserowe. Sam główny bohater ma do dyspozycji różne małe i duże urządzenia szpiegowskie, które pomogą mu w wykonaniu zadania (jak laser w długopisie czykomunikator w zegarku). Miejscem akcji są zazwyczaj egzotyczne lokacje (z tym, że egzotyczne dla autora – czyli zarówno kraje europejskie, jak i leżące na innych kontynentach), ale zdarza się też, że w grę wchodzi baza kosmiczna albo baza pod wodą. Agencje i organizacje szpiegowskie, które pojawią się w utworach spy-fi, wydają się zawsze mieć najlepsze zasoby technologiczne – w zasadzie posiadają technologię, która nie występuje w prawdziwym życiu, a za urządzeniami potrzebnymi do zrealizowania planu stoi szalony naukowiec.

Oczywiście filmy z Jamesem Bondem to najsłynniejszy przykład spy-fi. W zasadzie seria adaptacji książek Iana Fleminga od Eon Productions, ukształtowały do pewnego stopnia filmy i seriale szpiegowskie. Filmy powstawały w czasach Zimniej Wojny, toteż najczęściej antagoniści pochodzili z Rosji albo krajów Bloku Wschodniego. Nierzadko pojawiał się również motyw „żółtego niebezpieczeństwa” i czyniła antagonistą Azjatę (Doktor No był, na przykład, Chińczykiem). Te najbardziej charakterystyczne elementy Jamesa Bonda – organizacje wykorzystujące technologię do globalnej dominacji, Q wyposażający agenta 007 w wyrafinowane gadżety, karykaturalni przeciwnicy (zarówno główni antagoniści, jak i ich pomagierzy) – przeszedł potem do innych utworów szpiegowskich. Te wpływy widać zarówno w Rewolwerze i Meloniku oraz Mission: Impossible, jak i późniejszym Kingsman.

Odcinek „Z tajnych akt Agentki 22!” jest jednym z kilku epizodów nowych „Kaczych Opowieści”, który parodiuje Bonda i inne filmy spy-fi.

Z czasem same filmy z Bondem zaczynały być postrzegane jako bardzo campowe, toteż w dużej mierze je parodiowano – w animacji, komiksach i telewizji albo cała fabuła była parodią Bonda, albo jeden odcinek. Jedna z pierwszych takich parodii miała miejsce już w latach sześćdziesiątych, czyli na początku popularności przygód agenta 007, i nosiła tytuł Kiss the Girls and Make Them Die. Takie lżejsze wersji spy-fi nadawały się dla młodszego widza, tak więc wiele z parodii Bonda pojawia się w programach dla dzieci i młodzieży (na przykład Mali agenci).

Poza serią o Bondzie, przykładami spy-fi są takie utwory jak: film Bez twarzy, seria książek The Baroness Paula Kenyona, seria filmów o Austinie Powersie, animacja Jak ukraść księżyc (i jej sequele), czy mający niedawno swoją premierę Tenet.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments