Transmisja ze startu Crew Dragona – najciekawsze momenty

0
164

Z powodów pogodowych wczorajszy komercyjny lot rakiety SpaceX się nie powiódł, ale transmisja z ostatnich przygotowań do niego pełna była ciekawych, zabawnych i uroczych momentów.

Wspomnijmy kilka z nich.

Robak kontra klopsik

W niedawnym tekście na temat Crew Dragon pisaliśmy o tym, że specjalnie dla tej rakiety przywrócono stare logo NASA – tak zwanego „robaka”. Podczas transmisji komentujący Lauren Lyons, Rea Lewis i Leland D. Melvin od czasu do czasu przekomarzali się a propos tego, które logo jest lepsze – klasyczny „robak” (czerwone linie tworzące napis „NASA”), czy obecny „klopsik” („NASA” na tle globu z gwiazd). Pytali również innych komentujących i gości o zdanie. Generalnie o wiele więcej znalazło się amatorów „robaka”, ale Leland Melvin obstawał za tym, że „klopsik” jest lepszy.

Wirtualny przytulas

Przy wyjściu na zewnątrz, gdzie stały już przygotowane dla astronautów samochody, na Behnkena i Hurley’ego czekały ich rodziny – żony (nawiasem mówiąc również astronautki – Karen Nyboerg i Katherine McArthur) i synowie. Z powodu kwarantanny musieli trzymać się na dystans, dlatego Behnken zrobił coś niesamowitego: objął powietrze przed sobą i powiedział do swojego synka: „Wirtualny przytulas.” Chłopiec od razu zaczął ojca naśladować. Wszyscy, którzy byli świadkami tej sceny, uważają, że była bardzo urocza.

Kosmiczna playlista

Kiedy Behnken i Hurley dojechali już pod rakietę, Lyons, Lewis i Melvin zaczęli opowiadać o playliście, którą astronauci przygotowali sobie specjalnie na czas jazdy. Podobno znalazły się na niej takie utwory jak: „Back to black” zespołu AC/DC, melodia ze sceny w windzie w filmie Blues Brothers oraz „Star-Spangled Banner” wykonanej na rogu.

Dzieła sztuki na pokładzie

Poza astronautami Crew Dragon miał zawieźć na Międzynarodową Stację Kosmiczną kilka obrazów i zdjęć, tworzących unikalne dzieła sztuki. Po pierwsze – seria Human Kind to wykonana przez Tristana Ethana z Los Angeles dwustronna płytka ze złota, cyny i aluminium, która ma „celebrować to, jak daleko zaszła ludzkość i jak daleko jeszcze musimy dojść”. Po drugie – mozaika przedstawiająca zdjęcia uczniów w różnym wieku (od przedszkolaków po doktorantów), składająca się na obraz kuli ziemskiej. Zdjęcia pochodzą z różnych krajów i symbolizują pragnienie inspirowania nowego pokolenia.

Kapitan Kirk i The Science Guy

Po trzech godzinach i osiemnastu minutach trwania transmisji, zostały wyemitowane dwa widea od „znanych fanów NASA”, którzy chcieli podzielić się tą wielką chwilą. Pierwsza wiadomość pochodziła od Williama Shatnera, czyli serialowego kapitana Kirka ze Star Treka. Następnie puszczono wiadomość od Billa Nye, znanego też jako gospodarz naukowego programu dla dzieci Bill Nye The Science Guy. Obaj życzyli astronautom szczęścia i wyrazili ekscytację związaną z nadchodzącym wydarzeniem, warto jednak wspomnieć o tym, że o ile serial tego pierwszego wzbudzał fascynację kosmosem (zwłaszcza że leciał w latach sześćdziesiątych, czyli w początkach Wyścigu Kosmicznego), o tyle program tego drugiego zaszczepił dzieciom zainteresowanie nauką. W rezultacie wiele pokoleń naukowców i inżynierów – zwłaszcza z NASA! – zawdzięcza im swój wybór ścieżki kariery.

Pieski w kosmosie

Tahira Allen – rzecznik ds. social media w NASA – w pewnym momencie przygotowała dla ludzi śledzących hashtag LaunchAmerica na Twitterze ankietę z pytaniem: „Czy gdybyś mógł, to chciałbyś wylecieć w kosmos?” Stanowcza większość respondentów była na tak, a po omówieniu wyników i zapytaniu komentatorów, czy chcieliby się osiedlić gdzieś w kosmosie na stałe, emerytowany astronauta Lelend D. Melvin oznajmił, że chciałby, ale tylko gdyby mógł zabrać ze sobą swoje dwa psy. Swego czasu furorę zrobiło zresztą jego zdjęcie z tymi właśnie psami, które wtargnęły na oficjalną sesję zdjęciową i zaczęły lizać swojego pana.

Poczucie wspólnoty

Tuż po wiadomościach od Williama Shatnera i Billa Nye, zaproszono do studia astronautę Rexa Wallheima, który poleciał w trzech misjach na Międzynarodową Stację Kosmiczną, w tym – w misji załogowej z 2011. Wallheim stwierdził, że kosmos sprzyja uzyskaniu nowej perspektywy na świat i poczuciu wspólnoty. Wspominał przy tym swoje własne doświadczenia na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, kiedy spożywał posiłki razem z przedstawicielami różnych nacji. Jego przemowa – jak i wiele wcześniejszych wypowiedzi innych gości – sprawiała, że miało się wrażenie iż ten ważny moment dla Ameryki, ale również ważnym momentem dla eksploracji kosmicznej w ogóle.

Dlatego też warto sobie obejrzeć zapis z tej nieudanej próby odlotu i jeszcze raz przeżyć te, jak i inne ciekawe momenty z wczorajszego wieczora.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o