Pavel Kroupka 24.11.2021

Filozoficzny technosceptycyzm

Filozoficzny technosceptycyzm

Pierwsza wojna wryła się głęboko i wydrążyła pojęcie humanizmu. Druga wojna zaorała resztki tlącej się jeszcze nadziei. Dziewiętnastowieczny mit potęgi człowieka uzbrojonego w technikę został zweryfikowany. Jednocześnie technika przestaje być właściwie, bądź niewłaściwie, wykorzystywanym narzędziem. Świat ulega technicznej transformacji, a sama technika staje się systemem, pojęciem rozpatrywanym równolegle do innych wielkich filozoficznych zagadnień bytu, dobra i zła czy istoty człowieka. Pytania fundamentalne zostają osadzone w obszarze techniki, bądź orbitują wokół niego.

Jacques Ellul postuluje traktowanie techniki w sposób systemowy - technika nie jest instrumentem, jej postrzeganie z perspektywy człowieka jako nadrzędnego i centralnego elementu może okazać się nieskuteczne w rozumieniu współczesnych wyzwań. Jej rozumienie jako etycznie neutralnej może być niewystarczające, albo nawet błędne. Technika naznacza społeczeństwo (la société technicienne) - ustala własne normy i wartości, staje się czynnikiem wpływającym cywilizacyjnie w sposób zasadniczy, nie litując i  nie pochylając się nad człowiekiem i jego potrzebami, wpływa negatywnie na relacje społeczne. Techniczna racjonalność wymusza taką samą organizację poprzez podział pracy, standaryzację produkcji itp., tworząc w ten sposób nienaturalne ramy systemu. Technika dokonuje instrumentalnych przekształceń w środki realizacji wyznaczonych celów. Ellul postulując konieczność powołania swoistej ekologii politycznej pragnie spowolnienia błędnego koła “postępu”.

Dla Martina Heideggera kwestie techniczne są właściwym zapośredniczeniem podczas rozważań najbardziej doniosłych zagadnień - technika ma tu swoje metafizyczne konotacje. Byt widziany przez techniczny pryzmat popada w niebyt. Poznanie o właściwościach technicznych odsuwa wszelkie myślenie. Postęp techniczny implikuje duchowy upadek. Zespolenie przejawów epoki technicznej z systemem politycznym zaprzątały jego uwagę do końca życia.

Zdaniem Heideggera za pośrednictwem techniki i dzięki technice cały świat zredukowany zostaje do zasobów, środków możliwych do wykorzystania i czemuś służących.

Liczne nowoczesne wojny wykazały również rozumienie i traktowanie ludzi w charakterze dostępnych środków. Ich utylitarne pojmowanie stało się dosłowne. Rozdysponowanie, wykorzystanie i zastępowanie stało się wyrazem technicznej wizji rzeczywistości, jak twierdzi Jan Patočka. 

Owa wizja staje się  pismach wielu myślicieli groźbą wiszącą nad nadszarpniętym humanizmem. 

Peter Sloterdijk w sposób radykalny odnosi się do ludzkiej bestii. Jej cywilizowanie (uczłowieczanie) odbywa się m.in. z wykorzystaniem odpowiednich i właściwych technik oraz organizacji politycznej. Za współczesny obraz człowieka odpowiada w dużej mierze pismo - technika od dawna nieco przestarzała i nieskuteczna (funkcje książek przejęły telewizja i internet, jednak ich istota w wymiarze kształtowania życia społecznego pozostała). Komendanci nazistowskich obozów po wypełnieniu wszystkich codziennych obowiązków służbowych oddawali się z lubością lekturze Goethego czy Schillera. Po Holocauście i Hiroszimie humanizm wydaje się być jedynie wydmuszką, usprawiedliwieniem dobrego samopoczucia administratorów demokracji.

Technika stała się także istotnym narzędziem politycznym. Przedstawiciele szkoły frankfurckiej (Habermas i Marcuse) widzieli ją w roli czynnika sankcjonującego istniejący porządek społeczny. Jurgen Habermas postrzega politykę jako rodzaj filozofii, wypracowującej reguły umowy społecznej, realizowanej już technicznie na żywym organizmie. Technika zaś zaczęła pełnić funkcje legitymizujące panujące w społeczeństwie stosunki. Zatarcie granic pomiędzy tym co jest właściwe społecznie, a tym co racjonalne technicznie uprzedmiotawia człowieka, czyniąc go podporządkowanym wymogom technicznym i uniemożliwiając właściwą formę komunikacji społecznej. Technokratyczne postrzeganie usankcjonowało społeczeństwo w roli systemu istniejącego i rozwijającego się w ramach technicznych warunków wzrostu.

Determinizm technologiczny uznaje zarówno Marshall McLuhan, jak i Neil Postman. Pierwszy z nich nie obawia się wiodącego wpływu postępu technicznego na cywilizacyjny rozwój, drugi będąc jednak w gronie technosceptyków, podejmuje krytykę przemożnego wpływu techniki na kulturę. Postman proponuje tu pojęcie technopolu. Technopol jest typem społeczeństwa, w którym celem jest wydajność, najlepszą ocenę oferują dane statystyczne, a najsprawniejsze zarządzania zasobami ludzkimi leży w gestii tzw. ekspertów. Te stechnicyzowane stosunki społeczne promieniują z zakładów produkcyjnych. Docierają do wszystkich aspektów kultury. “Myśląca technika” wyręcza w tym względzie człowieka. 

Hans Jonas krytykuje opinie głoszące neutralność etyczną techniki. Ukazuje filozoficzne podstawy opartej na pokorze odpowiedzialności za los świata. Postuluje powstanie nowej etyki, stosownie do technicznych uwarunkowań i możliwości coraz szerszego wpływu na środowisko. Nawołuje, podobnie jak Ellul, do umiaru i odpowiedzialnych zachowań.

Filozoficzny technosceptycyzm 1

Refleksje tego rodzaju ewokują obraz społecznej alienacji. Człowieka zdepersonifikowanego przez technikę. Kultury zredukowanej w jej wymiarze duchowym. Głosy takie wybrzmiewają już od dawna. Jednak technologiczny progres trwa niepowstrzymanie.

Napisz komentarz (bez rejestracji)